W ostatnim wpisie opisywałem przypadek jednego z moich klientów, który prowadzi poważną inwestycję budowlaną i znalazł się w trudnym momencie rozliczenia wykonanych robót budowlanych. Trudność wiązała się z tym, że część robót budowlanych została wykonana samodzielnie przez Generalnego Wykonawcę, a część przez Podwykonawców. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że część Podwykonawców nie wykonała należycie swoich prac (wady jakościowe usuwał Generalny Wykonawca, a wartość prac naprawczych została potrącona z wynagrodzenia Podwykonawcy, obniżając je), część z Podwykonawców opóźniła się z pracami (Generalny Wykonawca naliczył kar umowne, które potrącił z wynagrodzenia Podwykonawcy, obniżając je). W takiej sytuacji zaistniały spory na linii: Generalny Wykonawca – Podwykonawcy.

Efektem tego były liczne wątpliwości Inwestora: 1) komu należy się zapłata (Generalnemu Wykonawcy / Podwykonawcom), 2) w jakiej wysokości, 3) jak przeprowadzić takie rozliczenia, by uniknąć kłopotów w przyszłości.

„Przyszłe” kłopoty, o których pamiętał ten Inwestor wiązały się z zagadnieniem zgody Inwestora na zlecenie przez Generalnego Wykonawcę robót budowlanych Podwykonawcy, które może sprowadzić na Inwestora ryzyko zapłaty „dwa razy za to samo” w sytuacji, gdy Inwestor nie dopilnuje prawidłowości rozliczeń.

W opisywanej tu sprawie Inwestor okazywał zrozumiałą irytację całą sytuacją.

Nie po to przecież Inwestor:

  • poświęcił dużo czasu na przeprowadzenie swoistego „castingu” firm budowlanych – kandydatów na Generalnego Wykonawcę planowanej Inwestycji
  • poświęcił dużo czasu na wynegocjowanie i uzgodnienie z Generalnym Wykonawcą szczegółowej treści umowy o roboty budowlane / na generalne wykonawstwo Inwestycji

żeby obecnie tracić ponownie dużo czasu na rozstrzyganie sporów pomiędzy Generalnym Wykonawcą z Podwykonawcami.

Pierwszą myślą Inwestora, która pojawiła się w tej sytuacji było: „zapłacę Generalnemu Wykonawcy za wszystkie wykonane prace budowlane w ramach Inwestycji i niech wszystkie problemy rozliczeń Podwykonawców spadną na głowę Generalnego Wykonawcy”.

Szybko wybiłem Inwestorowi taką myśl z głowy. Takie rozwiązanie może będzie oznaczało krótkotrwały spokój „tu i teraz” (rozumiem, że Inwestor w trakcie Inwestycji jest w stanie wiele dać za błogie chwile spokoju 🙂 ), ale na przyszłość stwarza ogromne ryzyko zapłaty „dwa razy za to samo”.

Następnie spytałem Inwestora, czy jego umowa o roboty budowlane zawarta z Generalnym Wykonawcą Inwestycji zawiera uregulowania w kwestii rozliczeń Podwykonawców ?

Faktycznie umowa zawierała uregulowania w tej kwestii o treści:

Część wartości wynagrodzenia umownego odpowiadająca procentowemu zaawansowaniu Robót wskazanemu w protokole odbioru robót, będzie płatna każdorazowo po przedstawieniu wszystkich następujących dokumentów:

a) Faktura, b) egzemplarz protokołu odbioru robót podpisany przez Inwestora, c) oświadczenia podwykonawców potwierdzające, iż Wykonawca dokonał zapłaty na rzecz dalszych podwykonawców należności wymagalnych do daty przyjęcia faktury przez Inwestora, d) oświadczenie Wykonawcy, określające łączną wysokość zobowiązań Wykonawcy wobec podwykonawców naliczonych do daty przyjęcia faktury przez Inwestora.

Oświadczenia powyższe powinny być wręczone Wykonawcy najpóźniej na 7 dni przed datą płatności kwoty określonej na fakturze. Opóźnienie w przedstawieniu ww. dokumentów powoduje odpowiednie przesunięcie terminu płatności.

W razie gdyby z oświadczeń podwykonawców wynikało, iż Wykonawca posiada wymagalne zobowiązania w stosunku do podwykonawców lub w razie braku oświadczenia któregokolwiek z podwykonawców wykonujących Roboty Budowlane lub ich część, Inwestor będzie miał prawo zatrzymać z płatności kwotę odpowiadającą wysokości wymagalnego zobowiązania Wykonawcy wobec podwykonawców, a w razie braku informacji o wysokości powyższego zobowiązania kwotę oszacowaną przez Inwestora na podstawie danych przedstawionych przez Wykonawcę przy zawarciu umowy z podwykonawcą.

Z umowy wynikało, że do rozliczeń wynagrodzenia na rzecz Generalnego Wykonawcy konieczne będzie przedstawienie oświadczeń jego Podwykonawców. W omawianej sprawie Inwestor nie otrzymał takich oświadczeń. Generalny Wykonawca przedstawił natomiast korespondencję z Podwykonawcami,
z której wynikało, że jest spór, co do rozliczeń z Podwykonawcami.

Co należało zrobić w takiej sytuacji.

Po pierwsze Inwestor powinien skierować do Podwykonawcy i Generalnego Wykonawcy (odrębnie dla każdego zakresu robót) pisemne wezwanie do przedstawienia zgodnego stanowiska w sprawie rozliczeń (ile i komu się należy).

W następnym kroku – gdyby w odpowiedzi okazało się, że zgodnego stanowiska brak – Inwestor powinien:

  • „wyodrębnić” – z zakresu prac przedstawianych przez Generalnego Wykonawcę do rozliczenia –
    te prace, które zrealizował Podwykonawca;
  • wyliczyć wynagrodzenie należne Podwykonawcy za te prace na podstawie umowy (projektu), która została przedstawiona Inwestorowi do akceptacji przez Generalnego Wykonawcę / Podwykonawcę na etapie ich zlecenia (nie można takiej kalkulacji przeprowadzać na podstawie umowy o roboty budowlane, łączącej Inwestora z Generalnym Wykonawcą)
  • tak wyliczone wynagrodzenie złożyć do depozytu sądowego na podstawie art. 467 pkt 3 Kodeksu cywilnego.

*****

W kolejnych wpisach opowiem o procedurze (wymogach formalnych) składania wynagrodzenia Podwykonawców – w sytuacjach spornych – do depozytu sądowego, skutkach z tym związanych, dalszym postępowaniem z depozytem, a także o innych możliwych sposobach przeprowadzenia przez Inwestora rozliczenia wynagrodzenia za roboty budowlane z Generalnym Wykonawcą i Podwykonawcami w sytuacjach spornych.

Zgoda inwestora na zlecenie robót budowlanych podwykonawcy

Sławomir Derek        05 grudnia 2016        Komentarze (0)

Witam Cię ciepło w ten zimowy poniedziałkowy poranek!

Od kilku miesięcy jeden z moich klientów prowadzi poważną inwestycję budowlaną. Rozbudowuje swoją halę magazynową, dobudowuje pomieszczenia biurowe i salę obsługi klientów. Oczywiście zadbał o to by tak poważne działanie było dobrze zaplanowane. Wynegocjował i zawarł umowę o roboty budowlane z generalnym wykonawcą, wybranym dla tej inwestycji. Umowa o roboty budowlane szczegółowo uregulowała różne zakresy prowadzenia tej poważnej inwestycji. Jednym z nich była kwestia wykonywania robót budowlanych za pomocą podwykonawców.

W dzisiejszym wpisie będzie zatem kontynuacja wątku o solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcom robót budowlanym. Omówię kwestię zgody inwestora na zlecenie przez generalnego wykonawcę robót budowlanych podwykonawcy. Czyli jak nie sprowadzić na inwestora ryzyka zapłaty „dwa razy za to samo”.

W opisywanej sprawie zapis umowy wyglądał następująco:

zapis-umowy

Inwestycja ruszyła pełną parą. Na placu budowy wrzało. Przewijały się zespoły „budowlańców” różnych branż. Jak to często bywa w takich przypadkach umowę schowano do szuflady. Przypomniano sobie o niej, gdy inwestycja doszła do etapu pierwszych odbiorów częściowych i rozliczeń za zrealizowane prace. Inwestor zaczął się zastanawiać, jak ma przeprowadzić rozliczenia wynagrodzeń za prace budowlane w gąszczu ekip budowlanych, które przewinęły się przez plac budowy? Czy ma całość wynagrodzenia za prace budowlane przekazać na rzecz generalnego wykonawcy, czy też uwzględnić w tych rozliczeniach podwykonawców, a jeśli tak, to których i w jaki sposób? Ta chwila zastanowienia przyszłą w samą porę dla inwestora.

Zadałem inwestorowi pytania:

  1. czy generalny wykonawca inwestycji przedstawiał mu projekty umów z podwykonawcami prac budowlanych, których zakresy zostały wskazane w umowie o roboty budowlane? (NIE);
  2. czy inwestor wiedział, że w ramach inwestycji swoje prace prowadziły inne, niż generalny wykonawca firmy „budowlane” (TAK);
  3. czy miała miejsce sytuacja, że inwestor wezwał generalnego wykonawcę do okazania mu umowy z podwykonawcą, a generalny wykonawca odmówił przedstawienia takiej umowy? (NIE);
  4. czy inwestor wyrażał sprzeciw wobec generalnego wykonawcy, co do prowadzenia prac na budowie przez „obce” firmy budowlane (NIE);
  5. czy w dokumentacji budowy oficjalnej (np. dziennik budowy) lub nieoficjalnej (np. korespondencja mailowa, protokoły narad z placu budowy) odnotowane zostały ślady prac podwykonawców – „obcych” firm budowlanych (TAK).

Udzielone odpowiedzi prowadziły do wniosku, że w ramach rozliczeń wynagrodzeń za prace budowlane wykonane w ramach inwestycji inwestor powinien uwzględnić „obce” firmy budowlane, gdyż istnieje ryzyko, że mogą zostać one potraktowane jako podwykonawcy, o których mowa w art. 647 1 § 5 Kodeksu cywilnego. W takim przypadku istnieje ryzyko, że jeśli inwestor nie zadba o to, by wynagrodzenie za wykonane prace budowlane „dotarło” na najniższe poziomy drabinki podwykonawców inwestycji, i poprzestanie na rozliczeniu wynagrodzenia za roboty budowlane wobec generalnego wykonawcy, to w przyszłości może okazać się, że inwestor będzie musiał zapłacić „dwa razy za te same prace”. Z obowiązku zapłaty wynagrodzenia za robot budowlane wobec podwykonawcy, inwestor nie zwolni się wykazując, że wynagrodzenie w tej części otrzymał już generalny wykonawca. Niestety inwestor będzie musiał zapłacić takie wynagrodzenie podwykonawcy, a następnie „odzyskać” taką kwotę od generalnego wykonawcy, który nie rozliczył się z tym podwykonawcą.

Omawiany przypadek dotyka kwestii dopuszczalnej formy wyrażenia przez inwestora zgody na zawarcie przez generalnego wykonawcę umowy na roboty budowlane (ich część) z podwykonawcą. Czy konieczne jest wyrażenie takiej zgody przez inwestora w sposób wyraźny, czy wystarczające będzie jej wyrażenie w sposób dorozumiany (tzw. milczący akcept)? Dopuszczalne są obie możliwości i inwestor powinien o tym pamiętać.

*****

W kolejnych wpisach opowiem, jak inwestor przeprowadził wspomniane rozliczenia wynagrodzenia za roboty budowlane z generalnym wykonawcą i podwykonawcami oraz co zrobić, gdy wystąpią spory w tym zakresie.

Witam Cię serdecznie,

W dzisiejszym wpisie podzielę się kilkoma uwagami o solidarnej odpowiedzialności inwestora / generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Czyli będzie o tym, czy wytwórca elementów obiektu budowlanego, dostarczonych na rzecz wykonawcy inwestycji może domagać się zapłaty od inwestora lub generalnego wykonawcy?

Spotkałem się ostatnio z przedsiębiorcą branży budowlanej. Świadczy specjalistyczne usługi polegające na zabezpieczaniu antykorozyjnym konstrukcji stalowych, wykorzystywanych w obiektach budowlanych (stalowe mosty, wieże, szkielety budowli itp.). W tracie rozmowy wspomniał o swoich kłopotach w uzyskaniu zapłaty od swojego kontrahenta. Dostarczył mu elementy konstrukcji budowli, wcześniej zabezpieczone antykorozyjnie. Kontrahent ten miał kontrakt z generalnym wykonawcą inwestycji, a dostarczone konstrukcje stanowiły części składowe tej inwestycji. Kontrahent ten złożył jednak wniosek o upadłość i zapłata za wykonane prace pewnie nigdy nie nastąpi, a jeśli już to w niewielkiej części i za kilka lat bez odsetek (jak to w upadłościach zwykle bywa 🙁 ).

Taka historia to bardzo częsty przypadek w branży budowlanej. Czy oznacza jednak, że nic więcej nie da się zrobić żeby odzyskać pieniądze?

Zadałem mu pytanie, czy rozważył możliwość skorzystania z regulacji art. 6471 § 5 Kodeksu cywilnego? Przepis ten ustanawia solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawców. Odpowiedział, że zdążył już porozmawiać z generalnym wykonawcą. Ten jednak oświadczył mu, że nie znajduje podstaw do zastosowania tej regulacji. Inaczej mówiąc odmówił zapłaty wynagrodzenia za prace przy zabezpieczeniu antykorozyjnym konstrukcji stalowych „w zastępstwie” upadłego kontrahenta. Nie przedstawił szerszego uzasadnienia dla takiej odmowy. Wskazał jedynie, że prace przy zabezpieczeniu antykorozyjnym konstrukcji stalowych nie są robotami budowlanymi, dlatego nie wchodzą w zakres wspomnianej regulacji.

Zadałem mu pytania: 1) czy wytyczne do zabezpieczenia konstrukcji stalowej pochodziły z projektu budowlanego w ramach inwestycji (TAK); 2) czy konstrukcja stalowa zabezpieczana antykorozyjnie stanowiła trwały element inwestycji (TAK); 3) czy prowadził jakiekolwiek prace przy zabezpieczeniach antykorozyjnych tej konstrukcji na placu budowy inwestycji (TAK).

Po udzieleniu takich odpowiedzi stwierdziłem, że zachodzi duża szansa by skutecznie skorzystać z regulacji art. 6471 § 5 Kodeksu cywilnego, czyli uzyskać zapłatę wynagrodzenia za prace antykorozyjne solidarnie od inwestora i/lub generalnego wykonawcy tej inwestycji, „w zastępstwie” upadłego kontrahenta.

Uważam, że realne szanse na skorzystanie z tej regulacji istniałyby nawet w sytuacji udzielenia pozytywnej odpowiedzi tylko na pytanie nr 2.

Ocena tych szans nie jest oczywista. Jak zawsze przy stosowaniu prawa pojawiają się odmienne poglądy 🙂

Kwestia sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: „czy solidarna odpowiedzialność inwestora / generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy wiąże się z koniecznością wykazania, że podwykonawca realizował umowę o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c.?”. Inaczej ujmując: „czy ochroną tej regulacji są objęci zarówno podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło?”.

Osobiście uważam, że chcąc skorzystać z dobrodziejstwa regulacji art. 6471 § 5 Kodeksu cywilnego ustanawiającej solidarną odpowiedzialność inwestora / generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy nie trzeba wykazywać, że podwykonawca realizował umowę o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. (miał zawartą umowę tego rodzaju). Wystarczające będzie wykazanie, że podwykonawca spełniał swoje usługi na podstawie umowy o dzieło.

Konieczne będzie  jednak wykazanie, że rezultat świadczenia podwykonawcy (spełnionego na podstawie umowy o dzieło) składał się na końcowy przedmiot inwestycji.

Z tego powodu odpowiedź na pytanie nr 2 musi być pozytywna (czy konstrukcja stalowa zabezpieczana antykorozyjnie stanowiła trwały element inwestycji – TAK). Gdyby taka konstrukcja stalowa stanowiła na przykład tymczasowe rusztowanie / tymczasowy szkielet, służące powstaniu docelowego obiektu i podlegała rozebraniu i usunięciu po zakończeniu inwestycji, wtedy nie doszłoby do zaliczenia jej w skład końcowego efektu inwestycji. Uniemożliwiałoby to objęcie takich prac zakresem regulacji art. 6471 § 5 Kodeksu cywilnego ustanawiającej solidarną odpowiedzialność inwestora / generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy takich prac. Podobnie należałoby kwalifikować inne prace towarzyszące budowie o charakterze „pomocniczym” (np. usługi dźwigowe, usługi transportowe, usługi w zakresie wynajmu i montażu rusztowań).

Podsumowując jeśli masz kłopoty w branży budowlanej z uzyskaniem zapłaty wynagrodzenia za wykonane prace, składające się na końcowy efekt inwestycji nie rezygnuj z domagania się takiej zapłaty również bezpośrednio od inwestora lub generalnego wykonawcy inwestycji.

W ramach omawianego przypadku odrębną kwestią będzie wykazanie, że doszło do udzielenia przez inwestora zgody na zawarcie przez generalnego wykonawcę umowy o roboty budowlane / dzieło (w zakresie inwestycji) z podwykonawcą. O tym opowiem jednak w kolejnym wpisie.